"Co z karateswinia?"
Pytanie powraca jak bumerang.
"Nic" - trzeba odpowiedzieć, choć to nie do końca prawda.
Zamiast gnić w marazmie, wzięliśmy się ostro do roboty i niedługo na rynku pojawi się nowy twór, który wypączkował z karateswini. Oto i on:
Jednak żeby nie trzymać dłużej wiernych czytelników w niepewności, prezentujemy nasz pierwszy artykuł, w którym próbujemy jakże trudnej sztuki porównywania gadżetów. Sezon w pełni i wielu z Was pewnie zastanawia się co w tym roku warto zabrać w skały. No to odpowiadamy.
Każdy z przedmiotów oceniliśmy pod kątem trzech kryteriów: wad, zalet oraz przydatności skalnej, która objawia się w potencjale do tworzenia odpowiedzi na niezwykle ważne pytanie: "dlaczego wziąłeś blok zamiast zrobić tę drogę?"
BUTY
Podczas wspinania jednym z najważniejszych gadżetów są z pewnością buty. Pod skałą prezentować możemy podejście dwojakie:
1. Stare zajechane kapcie
Wady:
Ślizgają się po skale jak namydlona kostka smalcu po lodzie
Zalety:
Naturalnym aromatem odpędzają nawet najbardziej zdeterminowane drapieżniki
Potencjalna wymówka:
Patrz: "Wady"
2. Świeżo kupione, super precyzyjne napierdalatory
Wady:
Kosztują tyle, co średniej wielkości wyspa w Polinezji Francuskiej.
Zalety:
W takich butach nawet gdy chodzisz po pastwisku wyglądasz jak półbóg
Potencjalna wymówka:
"Wziąłem blok, bo buty dosłownie przykleiły się do skały i bałem się, że ją upierdolę jak odpadnę"
LINA
Plastykowa pępowina jest jednym z najważniejszych elementów łańcucha bezpieczeństwa. Jej odpowiedni wybór decyduje też jednak o klasie przejścia.
1. Stara szmata o wytrzymałości gumy od majtek.
Wady:
Potencjalny lot może skończyć się trzaskiem liny i kręgosłupa
Zalety:
Szpan przed leszczami noszącymi nowe sznury
Potencjalna wymówka:
"Zrobić drogę z tą liną, to jak solo, a nawet trudniej - solo z obciążeniem"
2. Błyszcząca nowością sportowa pedaliada
Wady:
Wyglądasz jak leszcz przed chłopakami ze starą szmatą
Zalety:
Wyglądasz jak żywy leszcz z całym kręgosłupem
Potencjalna wymówka:
"Ta lina jest do zdjęć, nie będę przecież na niej latał"
PRZYRZĄD ASEKURACYJNY
Świat idzie naprzód, ale nowe nie zawsze znaczy lepsze. Czym się najlepiej asekurować?
1. Stare dobre Gri-gri
Wady:
Jest szansa, że się nie zablokuje i połamiesz wspinającego się kolegę
Zalety:
Jest szansa, że tym kolegą będzie ktoś, za kim nie przepadasz
Wymówka:
"Wziąłem blok, żeby policzyć prawdopodobieństwo, że to gówno nie zadziała"
2. Nowy Klikap
Wady:
Nieumiejętnie używając możesz przyblokować linę i zrzucić kogoś z życiowego onsajtu
Zalety:
Jest szansa, że tym kimś będzie ktoś, za kim nie przepadasz
Potencjalna wymówka:
"Zablokowałeś to gówno, a nie wziąłem blok!"
ASEKURANT
Jest bardzo ważny.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz