czwartek, 21 listopada 2013

Gdy pot uderza do głowy

Od jakiegoś czasu z nieskrywaną fascynacją obserwujemy rozwój zainteresowania wszelkiej maści workoutowym fanatyzmem. Białko i drążek - to jeszcze rozumieliśmy. Ale tu mamy wrażenie, że chodzi o coś więcej. Od czasu gdy ostatni raz byliśmy na siłowni zasady musiały się chyba pozmieniać, bo teraz nie wystarczy ćwiczyć. Teraz trzeba robić dużo więcej. Jak więc poradzić sobie w tej nowej rzeczywistości? Jak być pakerem XXI wieku?

Specjalnie dla Was przeanalizowaliśmy setki miliardów wpisów na fejsbuku. Przejrzeliśmy cały internet i wyłuskaliśmy to, co najważniejsze. Oto krótki poradnik dla wchodzących na nową drogę życia.


1. Każda zmiana lokalizacji musi być przez Ciebie zarejestrowana przy pomocy telefonu i GPSu, a potem opublikowana na fejsbuku. KAŻDA.

Dobra praktyka: Jesteś na piwie na polach mokotowskich i piechotą szukasz Toy Toya – natychmiast włączaj Endomodo, bo jest to trening i jest to zajebiście ważne, żeby znajomi wiedzieli, że pokonałeś 215 metrów w pół godziny i spaliłeś całe siedem kalorii.


2. Absolutnie ŻADEN trening nie może się rozpocząć bez poinformowania o tym Twoich znajomych. Jeśli "robisz nogi" tego dnia, to masz święte prawo, a wręcz obowiązek, wrzucić jakieś motywujące zdjęcie z opisem, byle w odpowiednio heroiczny sposób nawoływało pozostałych do podążenia w Twoje ślady (chociaż wiadomo, że tego nie zrobią, bo nie mają serca twardego jak sztanga).

Dobra praktyka: Zdjęcie spoconej gęby, dupy albo stopy. Opis: "DZIŚ OBALĘ TYRANA, KTÓRYM SĄ MOJE WŁASNE NOGI. A TY?"


3. Crossfit to jest życie i nie daj sobie wmówić, że nie jest. Wskakiwanie na pudła MA ZNACZENIE. AMRAPY i WODy ZMIENIAJĄ ŚWIAT. Przerzucanie opon z kąta w kąt LECZY MAŁE DZIECI.

Dobra praktyka: Powiedz o tym wszystkim. WSZYSTKIM.


4. Jeśli nie masz jeszcze mantry, to możesz ją stworzyć układając w losowy sposób słowa: "ból", "doskonałość", "wysiłek", "samodoskonalenie", "sukces", "rozwój", itp. i łącząc je słowem: "to". Dobra mantra powinna być wrzucana WSZĘDZIE. Na koszulkę. Na tatuaż. Na zderzak samochodu. Zen prosto z siłowni nigdy za wiele.

Dobra praktyka: "Ból to sukces". "Triceps to doskonałość".


5. Może tego nie wiesz, ale odkąd zdecydowałeś się być członkiem sekty samodoskonalenia, WSZYSTKICH interesuje co jesz, albo co myślisz na temat danego ćwiczenia. I nieważne, że nadal jesteś spasłym schabem z czterema podbródkami, nie potrafisz zrobić pompki i nadal trawisz kebaba sprzed pięciu dni. Od dzisiaj kim jesteś? Jesteś zwycięzcą! A więc znasz się na jedzeniu fasoli, mieszaniu dobrych tłuszczy ze złymi i dzieleniu węglowodanów na proste i inne. Opowiedz o tym WSZYSTKIM.


Dobra praktyka: Zrób zdjęcie swojej owsianki z bananem i wrzuć na fejsbuka z ochujennym opisem sposobu przyrządzania. Zadzwoń do wszystkich znajomych, którzy nie kliknęli "lubię to!". Może urwało im się od internetu i straciliby szansę na poprawę swojego życia w okamgnieniu?

1 komentarz:

  1. Fajny tekst. Mocno prześmiewczy, ale wciaż fajny.

    Mogę zaprosić na mój blog?

    www.skutecznyinboundmarketing.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń