czwartek, 14 kwietnia 2011

Koniec wspinania


Jako że Adam Ondra ostatecznie pogrążył już wspinanie na świecie i nikt poza nim nie powinien się już wspinać, należałoby szukać weselszych bądź mniej wesołych sposobów na nudę.

Dla tych, którzy w wolnej chwili zamiast flaszki i zasypiania we własnym sosie na centralnym wolą zrobić jednak coś odrobinę związanego ze wspinaniem, polecamy jedyną w sumie szansę na to, by obejrzeć dobre wspinaczkowe porno, w dodatku w kinie.

Core, bo o tym mowa, to epicka opowieść o tym jak ładnie wyglądać, zginać ręce i gadać bez sensu, nakręcona z rozmachem i dobrą muzyką. Nikt nie wie jak to się do końca stało, ale ktoś zgodził się na to, by to bestialstwo wyświetlić w Muranowie.

Dlatego też, jeśli chcecie pozajadać się popcornem, podczas gdy ktoś inny będzie prężył bułę, idealną porą na to jest wtorek 19 kwietnia o godz. 20.30. Bilety w astronomicznej cenie 10 zetów (czyli STRASZNIE DROGO...)

Reklama miała być sponsorowana, ale jak przeczytałem, że Tede rozwożąc plakaty objechał na rowerze wszystkie ścianki w Warszawie, ŁĄCZNIE Z KW (chore), to serce Grincha urosło i postanowiłem, że święta będą za darmo.

1 komentarz: