
"...ależ ona nie jest martwa. Odpoczywa. Usycha z tęsknoty za fiordami."
Rzeczywiście miał być koniec. Bo ile można.
Ale potem pojawił się na pewnym portalu Kolarz z chwytem AIXa na głowie... I jak tu czegoś nie napisać?

Aż się ciśnie wierszyk do nauki literki "R":
"Król Kolarz
kupił królowej Karolinie
koronę koloru koralowego"
Może by tak poprosić starego wesołego miecha Korzenialdo o poprawną recytację?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz