Historia zna wiele kar wymierzonych za przegrany zakład po pijaku.
Hannibal przemierzając na słoniach Alpy wcale nie uważał, że to taki świetny pomysł.
Hitler maszerując na Moskwę nie powtórzył błędu Napoleona wedle doskonałego planu wojennego.
Felix Baumgartner nie skakał z 37 kilometrów, żeby pobić jakiekolwiek rekordy.
Tak tak, trzeba wiedzieć z kim się pije. Ci, którzy nie wiedzą (albo post factum nie pamiętają), muszą potem słono płacić za swoje chojractwo.
Niewiele jest rzeczy głupszych, niż założyć się o zrobienie górskiej drogi, bez zastrzeżeń dotyczących czasu, warunków i pogody. Niewiele jest głupszych kar niż solowanie. Niewiele jest solówek głupszych, niż solówki całkiem saute. Ale słowo się rzekło...
Aby ratować dobre imię zawodnika, nie powiemy, że na poniższych zdjęciach jest solująca komin Lechwora dupa Wernixa.
Na pierwszym zdjęciu cenzura w wersji minimalistycznej. Na drugim w wersji optymistycznej.


trudna droga, dobra solówka. Gratuluje.
OdpowiedzUsuńa otarcia? czy powstaly otarcia? ;d
OdpowiedzUsuńA można poprosić o zdjęcia w wyższej rozdzielczości? :D
OdpowiedzUsuńSzacun :)
OdpowiedzUsuńWernix zawsze był wyrywny :-)
OdpowiedzUsuń