piątek, 11 marca 2011

Na zachodzie bez zmian, a u nas?

Być może część z Was zastanawiała się, czy złotousta karateswinia nie dostała umowy wydawniczej na tomik poezji i dlatego zaprzestała działalności. Nic z tych rzeczy - po prostu mycie okien i froterowanie podłóg wprowadzone na KW jako przykaz zajmuje tak dużo czasu, że ciężko urwać choć chwilę z tych aktywności na zajęcie się pisarskimi błahostkami. Tym razem udało się jednak odsapnąć pomiędzy odkurzaniem i myciem toalety, a zatem opisujemy kolejne przygody w naszym uroczym środowisku.

Odwiedzając naszą pakernię w celach wiadomych, można natknąć się na ciekawe zjawisko. Otóż fejsbukowe przyzwyczajenie do komunikowania się za pomocą pisania na tablicy zostało przeniesione do tak zwanego "realu" i w ten oto sposób nawiązał się ciekawy dialog w wersji papierowej zawieszony na ścianie bocznej bulderu:




Wiemy jednak, że nie wszyscy słuchają Molesty, stąd niezbędne tłumaczenie poniżej:

"Drodzy koledzy sodomici, proszę nie ingerujcie w układ chwytów! Jeśli Wasza tężyzna fizyczna nie pozwala Wam na wykonywanie wystarczająco satysfakcjonujących ruchów przy obecnym braku większych chwytów, proszę opuśćcie ten obiekt i rozwijajcie swoje umiejętności na innej ściance wspinaczkowej."

"Czy udało Ci się skompletować wykaz przejść, w którym figurują drogi o wycenie VI.5 lub przynajmniej VI.3? Podważam Twoje kompetencje do decydowania o obecnym układzie chwytów. Wyraź swoje niezadowolenie w kasie na konkurencyjnej ścianie wspinaczkowej, lecz innej niż ta, którą wskazałeś"

Pachnie konfliktem. Poprzednie derby KW związane ze sporem na tle muzycznym zakończyły się wynikiem 1:0 po efektownej bramce strzelonej główką. Czyżby szykował się kolejny mecz, ze zmienionymi drużynami? A może to początek nowej ligi?

Czekamy z niecierpliwością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz