Krótka relacja z małego eventu. Pusty wpadł do stolicy z prelekcją o tym co u niego słychać.
Fajny pokaz, choć zamiast zdjęć widziałem plecy Młodego. Wydarzenie wyglądało mniej więcej tak:
tylko ludzi było trochę więcej.
Niewiele zrozumiałem z tej całej górskiej części, bo choć o Tatrach wiem już sporo, to te inne górki nadal są mi obce.
Z mądrości godnych powtórzenia ustaliłem jednak, że aby osiągnąć sukces w ścianie trzeba zawsze pamiętać o zabraniu ze sobą lolka.
Nie wiem, czy powinno się o tym tak głośno mówić, ale wiadomo, że chłopaki z Łodzi swoich używek się nie wstydzą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz