czwartek, 21 października 2010

Fotograficzna rewolucja...


Dni genialnych fotografów wyprawowych wydają się być policzone.

Nieuchronnie nadciąga jednoosobowa rewolucja, bowiem wunderwaffe warszawskiej szkoły fotograficznej, homo fotograficus optimus, napędzany ziemniakami tyran obiektywów, Korzenialdo Korzeniak z pewnością namiesza w tej dziedzinie.

Z tym panem i magią wypływającą z jego aparatu spotkamy się na łamach karateswini nie raz i nie dwa.
Póki co zapraszam do przyjrzenia się bliżej plakatowi reklamowemu oraz kilku portretom tego wybitnego osobnika.

Panie, które już piszczą na myśl o tym, że mogłyby trafić na rozkładówkę u Mistrza informujemy o możliwości zgłaszania się do przyszłego projektu o roboczej nazwie "Ładne dupy". Tak enigmatycznie zatytułowany album fotograficzny zapowiadany jest na wiosnę, tylko jeszcze nie wiadomo, którego roku.

Naturalnie karateswinia będzie monitorować tę sprawę, także oczekujcie kolejnych wpisów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz