Dziś post przesadnie skromny, podobnie jak jego bohater.
Minął kolejny rok od dnia gdy najbardziej wygadany z całego warszawskiego środowiska przyszedł na świat.
Jodłoś, składający swe zdania z prędkością karabinu maszynowego, kończy dziś 23 lata. Jak widać na twarzy przybyło trochę zmarszczek, ale nasz rudy mutant obiecuje, że z wiekiem będzie jak dobre wino - a zatem będzie się zginało jeszcze lepiej.
Czego karateswinia z pewnością życzy.
Sto lat!
Minął kolejny rok od dnia gdy najbardziej wygadany z całego warszawskiego środowiska przyszedł na świat.
Jodłoś, składający swe zdania z prędkością karabinu maszynowego, kończy dziś 23 lata. Jak widać na twarzy przybyło trochę zmarszczek, ale nasz rudy mutant obiecuje, że z wiekiem będzie jak dobre wino - a zatem będzie się zginało jeszcze lepiej.
Czego karateswinia z pewnością życzy.
Sto lat!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz