wtorek, 23 listopada 2010

Karateswinia spełnia marzenia...



Dziś znowu okazja szczególna. Jedna z naszych czytelniczek (choć są ich z pewnością miliony*), od początku wierna karateswini jak Penelopa, obchodzi dziś swoje urodziny!

Tradycyjnie post powinien być podszyty porcją bezczelnej ironii, z której karateswinia słynie po obu stronach Missisipi, jednak jak oznajmiła nam Karolina Gurba (czyli bohaterka dzisiejszego posta), tego bloga czyta NAWET SAM SŁYNNY ŁUKASZ DUDEK, a zatem chyba musimy być przez chwilę poważni, może nawet trzeba tu trochę odkurzyć, posprzątać...

Tym samym udało się nam spełnić dwa marzenia Karoliny: o byciu sławnym, oraz o użyciu jej imienia i nazwiska w jednym zdaniu ze słynnym Łukaszem Dudkiem. Być może nieświadomie spełniliśmy też jakieś marzenie Łukasza Dudka?

Czy te urodziny mogą być jeszcze lepsze?!

-

*puszczając oczko do tych milionów czytelniczek, przypominamy o możliwości zgłaszania się do albumu fotograficznego maestro Korzenialda - "Ładne dupy", niedługo update w sprawie prac nad tym projektem

2 komentarze: