wtorek, 21 grudnia 2010

karateŚWIĘTA...



Edukacyjnej roli karateswini ciąg dalszy!

Być może słyszeliście całe mnóstwo bzdur na temat tego jak to Święty Mikołaj ma brzuch trzęsący się jak galaretka, długą brodę i stado reniferów, jak to pełni rolę wesołego dziadka, co to kusi dzieci zabawkami, a za niesubordynację bije rózgą po pupie.

To całe pedofilskie sado-maso może trafiać do większości społeczeństwa, ale karateswinia wie, że jej czytelnicy wolą nagą prawdę...



...Święty Mikołaj tak naprawdę ostro ładuje na KW, bo poza zimowym zapierdolem, cały rok ma wolne i siedzi w skałach. Brodę goli, bo od zarostu tylko ryj się poci na treningach, a co do brzucha jak galaretka, to jest to po prostu tani sposób na trening z obciążeniem (to akurat na bank podłapał od Kuby Kubykuby).

Redakcja karateswini ma zaszczyt zaprezentować pierwsze prawdziwe zdjęcia Świętego z jego zamaszystego doładunku na KW!







Wszystkim czytelniczkom i czytelnikom karateswinia życzy wypaśnych świąt i poleca oczekiwanie na podsumowanie roku 2010, którego niedługo tu dokonamy - będzie się działo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz