Roku koniec, a zatem trzeba przypomnieć co ciekawsze wydarzenia.
Zamiast jednak wrzucać tu nudną jak cholera listę przejść, którą z pewnością dostaniecie od Brytana i tym podobnych, czas na karateswińskie rozdanie nagród za 2010. A więc zaczynamy!
Nagroda im. Humpty-Dumpty - za największą ilość kontuzji - Stefan Madej - za totalną degenerację kończyn górnej lewej i dolnej prawej.
Nagroda im. route-settera Adama Pustelnika - za wymyślanie beznadziejnych bulderów - Robert Źrałek - za całokształt
Nagroda im. Aleksandra Kwaśniewskiego - za największego kaca - Korzenialdo Korzeniak, za degredację swojego ciała i umysłu na pikniku kończącym sezon KW
Nagroda im. miłosiernego Samarytanina - za niczym nieuzasadnioną działalność charytatywną - Alek Barszczewski - za proponowanie wszystkim Powerade'a przy każdej możliwej okazji
Nagroda im. Roberta Kubicy - za żenującą wpadkę motoryzacyjną - Kuba Kubakuba, za mandat za brak pasów bezpieczeństwa na polnej drodze.
Nagroda im. Pascala, co po prostu gotuje - za godne pożałowania próby kulinarne - Korzenialdo Korzeniak i Janek Sołyga, za nabijanie surowych ziemniaków na kije i próby ich upieczenia na ognisku.
Nagroda im. Patxi Usobiagi, mistrza onsajtu - za szybki sukces - Kuba Kubakuba, za 2258674 próby na Donosie
Nagroda im. Dana Osmana - za żałosne solo - Korzenialdo Korzeniak, za żywcowanie nocą po pijaku na Wielbłądzie (III)
Ponadto przyznane zostały:
Nagroda specjalna im. Andrzeja Wajdy w Coffee Heaven - za niezwykły wkład w dziedzinę kawowej kinematografii - Kwiato i Pasztet, czyli The Cyfra Trip, za ich wspinaczkowe filmy z różnych części świata.
Nagroda specjalna im. Temidy Sprawiedliwej - Karolina Gurba - za niepłacenie składek na pakernię KW i brak chęci poprawy.
Nowy rok już się prawie zaczyna, także owocnych wyjazdów i szaleńczych wyczynów, a być może za rok traficie do podsumowania 2011!











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz