czwartek, 30 grudnia 2010

Podsumowanie roku 2010




Roku koniec, a zatem trzeba przypomnieć co ciekawsze wydarzenia.

Zamiast jednak wrzucać tu nudną jak cholera listę przejść, którą z pewnością dostaniecie od Brytana i tym podobnych, czas na karateswińskie rozdanie nagród za 2010. A więc zaczynamy!




Nagroda im. Humpty-Dumpty - za największą ilość kontuzji - Stefan Madej - za totalną degenerację kończyn górnej lewej i dolnej prawej.



Nagroda im. route-settera Adama Pustelnika - za wymyślanie beznadziejnych bulderów - Robert Źrałek - za całokształt



Nagroda im. Aleksandra Kwaśniewskiego - za największego kaca - Korzenialdo Korzeniak, za degredację swojego ciała i umysłu na pikniku kończącym sezon KW



Nagroda im. miłosiernego Samarytanina - za niczym nieuzasadnioną działalność charytatywną - Alek Barszczewski - za proponowanie wszystkim Powerade'a przy każdej możliwej okazji



Nagroda im. Roberta Kubicy - za żenującą wpadkę motoryzacyjną - Kuba Kubakuba, za mandat za brak pasów bezpieczeństwa na polnej drodze.



Nagroda im. Pascala, co po prostu gotuje - za godne pożałowania próby kulinarne - Korzenialdo Korzeniak i Janek Sołyga, za nabijanie surowych ziemniaków na kije i próby ich upieczenia na ognisku.



Nagroda im. Patxi Usobiagi, mistrza onsajtu - za szybki sukces -
Kuba Kubakuba, za 2258674 próby na Donosie



Nagroda im. Dana Osmana - za żałosne solo -
Korzenialdo Korzeniak, za żywcowanie nocą po pijaku na Wielbłądzie (III)


Ponadto przyznane zostały:



Nagroda specjalna im. Andrzeja Wajdy w Coffee Heaven - za niezwykły wkład w dziedzinę kawowej kinematografii -
Kwiato i Pasztet, czyli The Cyfra Trip, za ich wspinaczkowe filmy z różnych części świata.



Nagroda specjalna im. Temidy Sprawiedliwej -
Karolina Gurba - za niepłacenie składek na pakernię KW i brak chęci poprawy.

Nowy rok już się prawie zaczyna, także owocnych wyjazdów i szaleńczych wyczynów, a być może za rok traficie do podsumowania 2011!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz